Jesteśmy Fundacją założoną z potrzeby serca i reaktywowaną w najgorszym kryzysie, jako jakaś ostania deska nadziei, iskierka ratunku i poczucia sensu. Stworzoną ze zgliszczy i beznadziei, niczym drzewko mango posadzone na nawozie z gówna. Podobno takie daje najsłodsze owoce.

Będąc osobą uprzywilejowaną wierzę, że mam obowiązek dzielić się swoimi zasobami z osobami, które miały mniej szczęścia w loterii życia. Będą sama w głębokim kryzysie odczułam, jak ważne jest specjalistyczne wsparcie i co czujesz, gdy nie możesz sobie na nie pozwolić ze względów finansowych. 

Kryzys psychiczny jest samonakręcającą się spiralą beznadziei. Często oznacza krzyżowe wykluczenie i trudność w odzyskaniu równowagi, które pogłębia się przez brak środków. Paraliż wykonawczy, brak zasobów na szukanie odpowiedniego wsparcia, brak wiedzy często powstrzymuje przed zrobieniem tego pierwszego kroku.

 

Kryzys i brak środków zmusił mnie do szukania pomocy na własną rękę. W sumie, pozwoliło mi to w końcu zrozumieć, że ja jestem ostatecznie odpowiedzialna. Pozwoliło mi się wyzwolić. Nie jestem ortodoksyjną zwolenniczką psychoterapii, czy wsparcia. Czasem jest niezbędne, jasne. Ale czasem wystarczy oddziaływanie psychologiczne. Czasem kluczem jest praca własna, a nie wieczne oglądanie się na innych. Czasem wystarczy dobra książka o radzeniu sobie z kryzysem. Czasem ta kolejna cegiełka, która w końcu zaskoczy. Wiadomo, jak jesteś zmęczona, czy przebodźcowana to dodawanie kolejnego obowiązku na głowę nie ma sensu. Czasem trzeba zrobić krok w tył, żeby zrobić rozbieg. 

 

Nie wiesz jak zacząć i od czego? 

  • konsultacja 1 na 1 ze mną
  • konsultacja z psycholożką z doświadczeniem w pracy kryzysowej
  • ebook kryzysowy

 

Nasze wartości:

Autentyczność 

Jestem sobą i pragnę, aby każda osoba mogła o sobie powiedzieć to samo. Aby każda osoba żyłą w prawdzie, swoim blasku, odrzucając ego i kierując się dobrem wspólnoty. Być może ta strona nie jest idealna, być może marketingowo leży a powyższe zbitki tekstu są dla Was nie do przełknięcia. Natomiast to jest moje. Autentyczne, stworzone na hiperfokusie, który swoją drogą mam mega rzadko, więc serio czuję, że to moja ścieżka. Wszystko robię sama, ucząc się po drodze i konsumując treści eksperckie, ale wciąż jest to czysta esencja autentyczności i mojej duszy. Rozgośćcie się w mięciutkich pieleszach nieidealności, poczujcie jak w domu. Jestem tu dla Ciebie, jeśli czegokolwiek potrzebujesz nie wahaj się skontaktować. Love you all and eat the rich.

Wspólnota 

Zależy nam na szerzeniu wpływu i idei kolektywnych. Wierzę, że każda osoba ma wpływ na swój kawałek świata, a poprzez oddziaływanie na inne osoby może budować bardziej świadome i wydajniejsze społeczeństwo. Dzięki swojej postawie i działaniom możemy realnie zmieniać świat. Jest to sens mojego życia i przykładam do niego ogromną wagę. Oczywiście, musiałam zebrać siłę, żeby stać wyprostowana zajmować miejsce, dlatego oczywiście rozumiem, że każda osoba działa w zakresie, jaki może unieść. Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i szerzenia idei. Głęboko wierzę, że razem jesteśmy nie do pokonania. Nasze projekty promujące taką postawę: piny, milion złotówek, Jak ktoś dostane pomoc to dostaje też pina i ma przekazać dalej robiąc dobry uczynek. Osoba co go dostanie też ma robić dobry uczynek i przekazac dalej.

Minimalizacja kosztów 

Wiele fundacji pożera monstrualne koszty administracyjne. My chcemy działać oddolnie, z czasem włączając coraz więcej osób i rozszerzając swoją strefę wpływu, na zawsze jednak pracując wolontaryjnie i maksymalnie transparentnie mówiąc o wydatkach i działaniach. Zależy nam na zaufaniu społecznym, budowaniu świadomości i sprzeciwianiu się kapitalistycznej narracji. Wierzymy, że tak się da nawet w turbo skomercjalizowanym świecie prywatnej ochrony zdrowia psychicznego. Środki do codziennej egzystencji pochodzą z innych źródeł, a fundusz wyrównania szans zawsze będzie w całości przeznaczany na konkretną pomoc. Bez przepalania funduszy na zbędną formalizację, ze szczerością, otwartością i wysoką etyką.

Inkluzywność i dostępność

Chcemy tworzyć kawałek przestrzeni dla wszystkich osób, pracujemy nad dostępnością strony, zwracamy uwagę na potrzeby wszystkich osób i taką postawę chcemy promować. Jesteśmy organizacją feministyczną i radykalnie empatyczną. Moim marzeniem jest stworzenie sieci poradni działających w ekonomii daru, działających w duchu radykalnego zaufania, ponieważ wierzę, że ludzie są dobrzy, a każda osoba jest naczyniem dla bezkresnej miłości. Chciałabym, abyśmy dzięki Funduszowi Równych Szans mogły skutecznie wypełnić lukę między usługami na NFZ a stuprocentowo sprywatyzowanymi. Chcę, aby korzystanie ze wsparcia było dostępne dla wszystkich. Ochrona zdrowia psychicznego prawem nie towarem!

Transparentność i radykalna szczerość.

Wywodzę się z prywatnego sektora ochrony zdrowia psychicznego, wiem jak działa, znam temat od podszewki. Wiem, jak rozpoznać, czy miejsce jest w porządku, czy priorytetem jest zysk czy człowiek, znam kuluarowe historie. Nie jest łatwo zachować balans między biznesem i humanizmem. Granica jest cienka. Czuję jednak, że dzięki doświadczeniom własnym i łagodnej osobowości, która zawsze kieruje mnie w stronę empatii jestem w stanie to robić. Czasem zbyt radykalnie propacjencka, nie godzę się na stopień komercjalizacji usług z zakresu wsparcia zdrowia psychicznego. O ile rozumiem, że każda osoba musi za coś żyć i prywatne placówki też oczywiście mają rację bytu to czuję, że na rynku brakuje organizacji pacjenckich.

Razem możemy wszystko.